Jak dbać o karoserię?

Ochrona przed korozją

Słowo korozja pochodzi z języka łacińskiego i obrazuje problem, z którym musimy sobie radzić już od dawna. Problem ten staje się prawdziwym wyzwaniem zwłaszcza, jeśli jesteśmy właścicielami samochodu. Na szczęście, nawet podrdzewiała karoseria jest możliwa do wyczyszczenia i zabezpieczenia. Mówiąc o korozji mamy na myśli chemiczny proces utleniania. Oczywiście, producenci starają się zabezpieczyć przed nią karoserię, podkład i lakier nie są jednak zbyt efektywnymi rozwiązaniami. Jeśli pojawi się na niej fizyczne uszkodzenie, blacha znajdująca się pod lakierem zaczyna się utleniać.

Problemy z powłokami

Problemy, których doświadczamy jako właściciele samochodów w dużej mierze wynikają z tego, że ich producenci mają tendencję do oszczędzania na powłokach antykorozyjnych. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że same powłoki są dość drogie. Życie aut jest dość krótkie, może się więc wydawać, że ich rdzewienie po kilku latach używania nie jest już aż tak dużym problemem. Samo pojawienie się rdzy nie jest wcale efektem, który trudno przewidzieć, mamy z nią bowiem do czynienia między innymi wówczas, gdy nie mamy garażu. Rdzy sprzyjają zmienne warunki atmosferyczne i wżery pozostawione przez ptasie odchody, a nawet bardzo delikatne uszkodzenia, jakie wywołują choćby spadające gałęzie. Gdy już się pojawi, z pomocą może nam przyjść chemia motoryzacyjna.

Na polu walki

Jeśli dostrzegamy, że nasz samochód zaczyna pokrywać się rdzawym nalotem, powinniśmy rozpocząć od jego dokładnego czyszczenia. Tu pomocny okazuje się dobry szampon bez wosku i gąbka o dużych rozmiarach. Nalot na ogół schodzi bez poważniejszych problemów, a tam, gdzie jest go więcej, pomocna okazuje się być między innymi glinka. Jeśli podczas czyszczenia dostrzeżemy ogniska rdzy, najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie lakieru zaprawkowego. Dziś w sprzedaży dostępne są bardzo dobre zestawy przeznaczone do samodzielnego usuwania niewielkich uszkodzeń z dwoma fiolkami lakieru – zaprawkowym i właściwym. Już po oczyszczeniu wżeru wskazane jest więc nałożenie obu warstw lakieru, choć nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby poprzeć nasze wysiłki jednym z wielu środków antykorozyjnych.

Kolejnym krokiem jest bardzo staranne nawoskowanie nadwozia. Sam wybór wosku nie ma aż tak dużego znaczenia, choć często zaleca się, aby dodatkowo zastosować politurę stanowiącą jeszcze jedną warstwę ochronną. Co jakiś czas można też zastosować tak zwany quick detailer – preparat odświeżający lakier, który pomaga, gdy nie mamy czasu na wizytę w myjni. Preparat taki nie usuwa wosku, radzi sobie jednak z kurzem i lekkim brudem. Gdy rdza na aucie jest głęboka musimy mieć świadomość tego, że podejmowane przez nas wysiłki mogą się okazać niewystarczające. W takim przypadku dobrym rozwiązaniem jest wizyta u blacharza.

Jak zabezpieczać profile zamknięte? Gdy rdza atakuje należy liczyć się z tym, że jedną z jej pierwszych ofiar będą profile zamknięte, a więc te przestrzenie, które są puste w środku. Znakomitym przykładem takich przestrzeni są choćby progi, które rdza często atakuje od wewnątrz. W sprzedaży dostępne są obecnie środki konserwacyjne radzące sobie z takim wyzwaniem, a ich zakup wiąże się z wydatkiem wynoszącym od kilkunastu złotych wzwyż. Warto jeszcze przed zakupem upewnić się, że są one wyposażone w długą rurkę lub w dyszę. Podczas konserwacji najpierw konieczne jest znalezienie otworu technologicznego, a następnie włożenie dyszy i pryskanie tak głęboko, jak to tylko możliwe. Pozwala to na konserwowanie profilu od wewnątrz.

Jak dbać o podwozie?

Miejscem w szczególny sposób narażonym na korozję jest również podwozie. Jego zabezpieczenie jest możliwe dzięki barankowi, a więc specjalnej masie z gumą i tworzywem sztucznym. Stosowanie takiej masy jest dość uciążliwe, często można więc spotkać się ze specjalnymi dyszami. W sprzedaży dostępne są również środki przeznaczone do konserwacji podwozia oferowane w sprayu, dzięki którym samodzielnie możemy zabezpieczyć jego najważniejsze element. Ich stosowanie wymaga jednak pewnej ostrożności, nie może bowiem prowadzić do popryskania hamulców i ruchomych części zawieszenia.

Zobacz również