Jak wybrać stacjonarny zraszacz ogrodowy do 100 złotych?

Nawadnianie roślin

Codzienne podlewanie ogródka sprawia wielu osobom przyjemność, nie można jednak nie zgodzić się z tym, że mamy do czynienia z zadaniem nie tylko czasochłonnym, ale i dość kłopotliwym. Oczywiście, podlewanie ogrodu z wykorzystaniem klasycznego węża ogrodowego jest coraz mniej popularne zwłaszcza, że możemy korzystać z rozwiązań o wiele bardziej funkcjonalnych. Do dyspozycji mamy miedzy innymi zraszacze ręczne i stacjonarne, linie i taśmy kroplujące, systemy nawadniania kropelkowego oraz systemy automatycznego nawadniania.

Znalezienie idealnego rozwiązania uzależnione jest przede wszystkim od tego, jak dużą powierzchnię trzeba nawodnić, jakiego rodzaju rośliny znajdują się na niej i jak często trzeba je podlewać. Zraszacz ogrodowy stacjonarny zwraca na siebie uwagę już choćby dlatego, że radzi sobie znakomicie nawet z powierzchnią wynoszącą 500 metrów kwadratowych. Wbrew swojej nazwie jest sprzętem przenośnym, gdy więc podlejemy jedną część ogrodu, bez problemu możemy przenieść go w inne miejsce. Urządzenie nie jest drogie, a ułatwia życie.

Zraszacz pulsacyjny i jego zalety

Najbardziej klasyczny podział zraszaczy mówi o rozwiązaniach pulsacyjnych, wahadłowych oraz rotacyjnych.Pierwsze z nich sprawdzają się zwłaszcza wówczas, gdy troszczymy się o trawniki, rabaty i niskie krzewy. Ich znakiem rozpoznawczym jest silny, a jednocześnie jednorodny strumień wody, dla którego charakterystyczna jest odporność na podmuchy wiatru. Rozwiązanie takie najczęściej charakteryzuje się zasięgiem wynoszącym do 35 metrów, na większych powierzchniach z powodzeniem można jednak stosować działka wodne charakteryzujące się odpornością na znajdujące się w wodzie zanieczyszczenia. Znakiem rozpoznawczym zraszaczy tego typu jest też wysoka efektywność.

Możliwości zraszacza wahadłowego

Zraszacze wahadłowe są wysoko cenione zwłaszcza wówczas, gdy musimy troszczyć się o podlewanie delikatnych roślin, radzą sobie przy tym znakomicie na prostokątnych powierzchniach. Ich znakiem rozpoznawczym jest dysza z otworami zapewniająca precyzyjne nawilżanie terenu z wykorzystaniem cienkiego strumienia wody. Zraszacz może być przy tym stawiany nie tylko na trawie, ale również w szklarni.

Zraszacz obrotowy i jego atuty

Zraszacze obrotowe znajdują zastosowanie przede wszystkim tam, gdzie teren ma kształt koła lub jego fragmentów. Obrotowa głowica pozwala na nawadnianie kolejnych partii terenu, co znajduje zastosowanie przede wszystkim w przydomowych ogródkach. Co warto wiedzieć o montażu? Najmniej skomplikowany, a jednocześnie najtańszym rozwiązaniem jest zraszacz, który należy najpierw wbić w ziemie, a następnie podłączyć do węża. Jego zakup to często wydatek, który nie przekracza 10 PLN, a konstrukcja sprawia, że z powodzeniem można łączyć z sobą kilka tego typu rozwiązań. W sprzedaży dostępne są też zraszacze montowane na wysokim stojaku, co sprawia, że nawadniana może być większa powierzchnia. Ciekawym pomysłem jest też montowanie ich pod ziemią i przyłączanie do rur irygacyjnych. Oczywiście, o rozwiązaniu tego rodzaju warto pomyśleć już na etapie projektowania domu.

Gdy mamy do czynienia z trawnikami, można je podlewać zraszaczami każdego typu. Jeśli jednak mówimy o kwiatach, warzywach oraz roślinach ozdobnych, im strumień wody jest delikatniejszy – tym lepiej. Już choćby dlatego tak ważna jest analiza tego, co i jak mamy zamiar podlewać.

Zobacz również