Z aktorstwa do muzyki i na odwrót, czyli niezwykłe transfery wśród celebrytów

Aktorstwo i tworzenie muzyki

Wśród celebrytów nie brakuje aktorów, którzy po wieloletniej karierze filmowej czy serialowej nagle ogłaszają, że chcą spróbować swoich sił w muzyce. Nie oszukujmy się – bardzo często powodem tego jest fakt, że obecność na dużym czy małym ekranie nie przynosi już takich efektów jak dawniej i trzeba szukać innych sposobów na to, aby szersza publiczność o nas nie zapomniała. Twórczość jaka powstaje w takich okolicznościach zazwyczaj nie jest zbyt ambitna, choć znane nazwisko robi swoje – gwiazda dostaje dodatkowe pięć minut sławy, a zawsze znajdzie się też przynajmniej pewna grupa osób która zainteresuje się taką muzyką i kupi płytę. Zawsze coś. Z drugiej strony całkiem często możemy obserwować też odwrotne "transfery", kiedy to znany muzyk zabiera się za karierę aktorską. W takim przypadku kariera zazwyczaj kończy się dość szybko, i to wielkim fiaskiem.

Ciężko jest racjonalne wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje. Istnieje wiele wytłumaczeń dla tej tendencji. Przede wszystkim – wbrew pozorom aktorstwo jest trudniejsze niż muzyka. Wiele oczywiście zależy od kontekstu. "Prawdziwa" muzyka, tworzona przez muzyków z pasją i sercem do tego jest rzecz jasna bardzo trudna. Jeśli jednak bierze się za nią znany aktor, to z miejsca otrzymuje sztab ludzi odpowiedzialnych za pisanie dla niego piosenek; samo nagrywanie również nie wymaga wówczas wielkiego talentu, bowiem nad wszystkim czuwają programy komputerowe które wyłapują i niwelują jakiekolwiek niedoskonałości w wokalu świeżo upieczonego muzyka.

Kiedy jednak muzyk, który nigdy wcześniej nie miał styczności z aktorstwem trafia przed kamerę lub – co gorsza – na deski teatru, zaczynają się schody. Co więcej, przeciętnemu odbiorcy o wiele łatwiej jest rozpoznać słabego aktora, niż muzyka. Muzyka jest odczuciem czysto subiektywnym; jeden utwór dla kogoś może być genialny, choć innej osobie wyda się do niczego. Aktorstwo jest już bardziej wymagające, bowiem niedociągnięcia w umiejętnościach czy zwyczajne nieoddawanie w należyty sposób wybranych emocji jest z miejsca widoczne dla każdego. Dobry aktor musi grać całym sobą i idealnie wczuwać się w swoją rolę. Jeśli aktor gra sztywno, i w scenie gdzie powinien pojawić się autentyczny strach, a zamiast tego widzimy sztywną minę i zupełnie sztuczne emocje – takie coś możemy wychwycić od razu.

Muzyk jest przyzwyczajony raczej do wyrażania siebie poprzez dźwięki. Aby tworzyć muzykę, nie potrzebna jest umiejętność pokazywania emocji swoim ciałem, a raczej tym, co tkwi w sercu człowieka – oczywiście, odpowiednia charyzma jest niezwykle ważna na scenie, która w pewnym sensie faktycznie przypomina teatr. Mimo wszystko jednak gra aktorska a gra na scenie w czasie koncertu to dwie zupełnie inne rzeczy. Do aktorstwa trzeba przygotowywać się całymi latami i ciężko pracować nad swoim warsztatem, a gwiazdy muzyki zainteresowane zrobieniem szybkiej kariery aktorskiej nie zawsze są gotowe na coś takiego. Oczywiście, rzadko kiedy w historii zdarzało się, aby człowiek zajmujący się całe życie aktorstwem nagle stał się zawodowym muzykiem i zrobił wielką, trwającą całe lata karierę. Nie oznacza to jednak, że brakuje aktorów którzy w roli muzyków sprawdzili się całkiem dobrze, i nawet jeśli nie stworzyli nic wybitnego, to niektóre elementy ich twórczości na pewno okazały się godne uwagi. Wielu z nas nie pamięta na przykład, że Johnny Depp swego czasu stał się gitarzystą, występując nieraz na scenie z wieloma znanymi osobistościami. Zresztą, patrząc na niektóre znane role można dostrzec jeszcze jedną zależność, która pomoże nam w znalezieniu odpowiedzi na wcześniejsze pytanie.

W aktorstwie talent muzyczny niejednokrotnie jest bardzo potrzebny. Lekcje śpiewu w większości przypadków stanowią stały element programu każdej dobrej szkoły aktorskiej, a w niektórych filmach czy na scenie teatru aktorzy niejednokrotnie muszą odegrać sceny blisko związane z muzyką, wykazując się dobrym głosem i umiejętnościami wokalnymi. Sprawia to, że muzyka – jej tworzenie i wykonywanie – niemalże automatycznie staje się pasją wielu ludzi, którzy zawodowo zajmują się aktorstwem. Czasami wydają oni płyty zupełnie amatorsko, niejako "na boku" swojej głównej kariery. W tym przypadku świetnym przykładem jest Hugh Laurie, brytyjski aktor najbardziej znany z występów w grupie Monty Python i oczywiście z roli serialowego dr. House`a. Oprócz bardzo udanej kariery aktorskiej artysta aktywnie zajmuje się muzyką, mając na swoim koncie kilka naprawdę udanych albumów. Przykład ten pokazuje również, że nie zawsze odbywa się to w ten sposób, o jakim mówiliśmy na początku.

Nie zawsze gwiazda ekranu szuka w muzyce nowego sposobu na podtrzymanie swojej słabnącej popularności i uratowanie kariery, nie zawsze muzyka tworzona przez zawodowych aktorów musi być aż tak komercyjna. Zdarzają się przypadki, gdzie świetni aktorzy potrafią wydobywać z siebie naprawdę ambitną twórczość muzyczną. Niestety, znani muzycy – szczególnie popowi – są wykorzystywani jako swego rodzaju "wabik" przez filmowców. W końcu film może być słaby, ale jeśli występuje w nim znany muzyk, to i tak przyciągnie do kin wielu ludzi. W większości beznadziejne i schematyczne do bólu komedie romantyczne z Jennifer Lopez czy Beyonce w rolach głównych – w których, swoją drogą, nie wypadały najlepiej – są tu dobrym przykładem. Muzyka i aktorstwo to dwie dziedziny sztuki które ściśle się ze sobą łączą, ale nie każdy jest w stanie zajmować się z równym powodzeniem potrafią zajmować się i tym, i tym.

Zobacz również