Marketing Automation - największe zalety

Automatyzacja marketingu jest zjawiskiem wyjątkowo pożądanym, pozwala bowiem nie tylko na oszczędność czasu, ale również na skupienie się na tworzeniu strategii, co nie jest łatwym zadaniem, gdy konieczne jest ręczne wykonywania działań, które charakteryzuje powtarzalność. Gdy zatem mówimy o systemie Marketing Automation, już na wstępie musimy podkreślić, że za jedną z jego największych zalet uznaje się zwiększenie efektywności działań marketingowych. Proces wdrożenia systemu iPresso zazwyczaj inauguruje wprowadzenie do niego danych, które zostały już wcześniej zgromadzone. Już na tym etapie możemy zatem mówić o dużym ułatwieniu.

Statystyki dotyczące osób, które zdecydowały się na skorzystanie z systemu MA zwracają naszą uwagę na to, że ponad jedna trzecia z nich na pytanie o to, jaka jest największa jego zaleta odpowiada podkreślając rolę uwolnienia marketingowców od wykonywania żmudnych i powtarzalnych zadań.
System wykazuje się przy tym dużą elastycznością, a tym samym problemem nie jest zaimportowanie do niego wszystkich tych baz kontaktów, z których korzystaliśmy do tej pory. Do baz tych można też dodać dodatkowe dane, jakie zgromadziliśmy.

Gdy mówimy o systemie iPresso, nie możemy też nie zwrócić uwagi na charakterystyczną dla niego segmentację. Ta jest oparta o zróżnicowane atrybuty, tagi oraz kategorie. Ma to wymierne korzyści w momencie, w którym zależy nam na wyselekcjonowaniu bardzo konkretnej grupy osób obejmującej choćby mężczyzn w wieku od 18 do 30 lat zamieszkujących województwo zachodniopomorskie. Dzięki tak precyzyjnym danym można przygotowywać kampanie reklamowe, które są kierowane do ściśle określonej grupy docelowej, a to zapewni lepsze wyniki działań marketingowych.

Podczas wprowadzania kontaktów do systemu osoba, która zajmuje się marketingiem, może też generować bardzo szczegółowe raporty związane z danymi demograficznymi. Pozwala to na uzyskanie informacji już choćby na temat tego, jak wielu potencjalnych klientów mieszka w mieście, którym się interesujemy.
Co więcej, gdy mamy do czynienia z wygenerowanym już raportem, jest on aktualizowany w czasie rzeczywistym. Obejmuje on przy tym wszystkie nowe kontakty, które trafiają do przygotowanej przez nas bazy. Gdy więc dochodzi do dodania kolejnej grupy kontaktów, można od razu przeanalizować strukturę demograficzną naszej bazy.

Segmentacja nie obejmuje jednak wyłącznie danych demograficznych, choć to właśnie z nich korzysta się najczęściej. Pozwala też na monitorowanie aktywności charakterystycznych dla kontaktów obecnych w bazie, a to sprawia, że można systematycznie uzupełniać dane na ich temat. Jednocześnie system nie wymaga wcale zaangażowania ze strony marketera. Wszystkie omawiane tu czynności są wykonywane automatycznie, w każdej chwili można też wykorzystać zbierane przez cały czas informacje.

Gdy mówimy o aktywnościach, nie możemy nie wspomnieć też o lead scoringu, który w ostatnim czasie cieszy się coraz większą popularnością. Zakłada on, że kontakty są oceniane w sposób punktowy na podstawie charakterystycznych dla nich aktywności. O tym, jak skuteczne może być to rozwiązanie świadczy już choćby to, że wykorzystuje je blisko siedemdziesiąt procent firm, które przedstawia się jako liderów swoich branż.

Sam lead scoring również może być modyfikowany. Tu najczęściej uzupełnia się go o tak zwane atrybuty kontaktów. Marketer może więc korzystać z obu metod odrębnie, a także łączyć je ze sobą. Pozwala to na określenie, które z kontaktów są gotowe do dokonania zakupu, a które wymagają podjęcia w tym celu dodatkowych działań marketingowych. Po raz kolejny mamy przy tym do czynienia z działaniami, które podejmowane są nie w oderwaniu od siebie, ale w ramach jednej platformy. Dotyczy to zarówno dodawania kontaktów do segmentów, jak i dokonywania ich oceny.

Oryginalne możliwości wpływają na sposób oceny Marketing Automation, coraz częściej możemy więc usłyszeć, że jest to technologia marketingowa, która jest nam w stanie zapewnić największy zwrot z inwestycji. Dział marketingu jest przy tym wyręczany już w tym momencie, w którym pojawia się konieczność budowy bazy.

Artykuł partnera zewnętrznego: iPresso 

Zobacz również